Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Mycie pianowe i wysokociśnieniowe – dlaczego elektronika nie jest na nie przygotowana?

Mycie pianowe i wysokociśnieniowe to codzienność w zakładach spożywczych. Sprawdź, dlaczego monitory HMI, szafy sterownicze i inne urządzenia elektroniczne są narażone na uszkodzenia oraz jak skutecznie zabezpieczyć je przed wodą.

Mycie pianowe i wysokociśnieniowe – dlaczego elektronika nie jest na nie przygotowana?

Mycie pianowe i wysokociśnieniowe – dlaczego elektronika nie jest na nie przygotowana?

Codzienne mycie to konieczność. Dla elektroniki – poważne zagrożenie.

W zakładach przetwórstwa mięsnego codzienne mycie urządzeń, linii technologicznych i otoczenia produkcji jest niezbędnym elementem utrzymania higieny. Wykorzystuje się do tego pianę aktywną, środki chemiczne oraz wodę pod wysokim ciśnieniem.

Choć proces ten jest standardem, dla elektroniki przemysłowej stanowi jedno z największych zagrożeń. Wiele awarii monitorów HMI, szaf sterowniczych, drukarek etykiet czy wag nie wynika z wieku urządzenia, lecz właśnie z regularnego kontaktu z wodą i chemią.

Wysoka klasa szczelności nie oznacza pełnej odporności

Wielu użytkowników zakłada, że skoro urządzenie posiada klasę szczelności IP65, IP66 lub nawet IP69K, nie wymaga dodatkowej ochrony.

To częsty błąd.

Klasa szczelności określa odporność urządzenia w określonych warunkach testowych. W rzeczywistości podczas codziennego mycia występują czynniki, których test laboratoryjny nie uwzględnia:

  • wielokrotne mycie każdego dnia,
  • starzenie się uszczelek,
  • uszkodzenia mechaniczne,
  • agresywne środki chemiczne,
  • kierowanie strumienia wody bezpośrednio na urządzenie,
  • różne kąty padania strumienia.

Po kilku latach eksploatacji nawet niewielka nieszczelność może doprowadzić do przedostania się wilgoci do wnętrza urządzenia.

Jak woda dostaje się do elektroniki?

Najczęściej problem pojawia się w miejscach, które na pierwszy rzut oka wyglądają na szczelne.

Szczególnie narażone są:

  • krawędzie monitorów HMI,
  • przepusty kablowe,
  • złącza elektryczne,
  • zawiasy szaf sterowniczych,
  • miejsca mocowania uchwytów i wysięgników,
  • obudowy drukarek etykiet,
  • elementy wag przemysłowych.

Podczas mycia wysokociśnieniowego woda potrafi dostać się nawet przez mikroskopijne szczeliny.

Dlaczego piana i chemia są równie groźne jak woda?

Problemem nie jest wyłącznie wilgoć.

Środki myjące mogą:

  • przyspieszać degradację uszczelek,
  • powodować korozję elementów metalowych,
  • osadzać się na połączeniach elektrycznych,
  • zwiększać ryzyko zwarć.

W efekcie urządzenie może działać poprawnie jeszcze przez kilka tygodni po myciu, a awaria pojawi się dopiero później.

To właśnie dlatego wiele usterek wydaje się "nagłych", mimo że ich przyczyna powstała znacznie wcześniej.

Które urządzenia są najbardziej narażone?

W zakładach spożywczych najczęściej zabezpieczane są:

To właśnie te elementy są najczęściej narażone na bezpośredni kontakt z wodą podczas mycia.

Koszt awarii jest znacznie wyższy niż koszt zabezpieczenia

Zalanie elektroniki oznacza nie tylko naprawę urządzenia.

Pojawiają się również:

  • przestoje produkcyjne,
  • dodatkowa praca utrzymania ruchu,
  • opóźnienia realizacji zamówień,
  • straty materiałowe,
  • koszty serwisu zewnętrznego.

Jedna awaria może kosztować wielokrotnie więcej niż profesjonalne zabezpieczenie urządzenia.

Jak skutecznie chronić elektronikę podczas mycia?

Najprostszym rozwiązaniem jest stosowanie pokrowców ochronnych wykonanych na wymiar.

Dobrze dopasowany pokrowiec:

✔ chroni przed wodą i pianą,

✔ zabezpiecza przed środkami chemicznymi,

✔ jest szybki w montażu i demontażu,

✔ może być dopasowany do konkretnego sposobu montażu urządzenia,

✔ znacząco ogranicza ryzyko przestoju produkcji.

Podsumowanie

Mycie pianowe i wysokociśnieniowe jest niezbędne w każdym zakładzie spożywczym, jednak elektronika przemysłowa nie została zaprojektowana do codziennego kontaktu z wodą pod wysokim ciśnieniem i agresywną chemią.

Dlatego coraz więcej działów utrzymania ruchu stosuje pokrowce ochronne jako element profilaktyki. To proste rozwiązanie pozwala uniknąć kosztownych awarii i utrzymać ciągłość produkcji nawet w najbardziej wymagających warunkach.